2005-05-16 18:26:58 >> nie chce juz tu być...

Mam dosyc mojego domu...dlaczego wciaz jestem przez rodzicow karana za to ze im sie w życiu nie ułożylo??Dlaczego całą złość na ojca mama przelewa na mnie...mam tego dosyc..ile razy pomysle o tej chorej sytuacji w moim domu mam ochote plakac!! jest dobrze tylko wtedy gdy o tym nie mysle...ale jak tu o tym zapomniec gdy codzien widze moich rodzicow mijajacych sie w przedpokoju bez slowa, zamykajacych sie w swoich pokojach,gdy patrze na mame i jej wciaz zly wyraz twarzy...cokolwiek powiem wywoluje u niej obojetna lub złą reakcje!! Mam dosyc takiego domu..takiej rodziny..juz chyba wolalabym mieszkac sama z samą sobą niz w tym niby domu z niby rodzina!!! Mam dosyc poczucia winy!! I co nie zrobie to źle!! Przeciez ja nie odbuduje jej zycia...moge tylko ułozyc swoje tak, by nie popelnic tych samych bledow..tylko czemu ONA tego nie rozumie??
skomentuj (10)




2005-04-25 16:06:53 >> mieć dzidziusia...

to musi być przyjemne...Cudowne..chyba bylabym na to gotowa,chyba chce...wiem ze nie bedzie latwo,wiem ze jestem jeszcze mloda i kazdy mi powie po co odbierac sobie mlodosc,ale przeciez dziecko to szczescie.Potrafie sobie wyobrazic jaka bede szczesliwa majac najpierw w sobie,a potem przy sobie takiego malego skarba.Ktory bedzie na prawde moj,na prawde ze mnie.Na ktorego bede mogla przelac cala swoja milosc..szczera,prawdziwa a on w nia uwierzy i odwzajemni ja swoim usmiechem,swoim okrzykiem radosci, swoim pierwszym "mamo!". wiem ze bedzie ciezko, wiem ze z wielu swoich przyzwyczajen bede musiala zrezygnowac...ale wszystko co bede robic to wlasnie z nim...mojm malym skarbem...Chcialabym...
skomentuj (3)




2005-04-20 20:06:11 >> happy...

Szczesliwa jestem..dobrze mi z nim,ciesze sie ze swojej dojrzalej milosci i mam nadzieje ze zadne problemy i kryzysy nas nie poroznia...Gdy sie klocimy jest ciezko,zle,ciezko mi pierwszej podac reke ku pojednaniu...ale wszystko sie jakos wkoncu samo wyjasnia i znow jest cuuudownie...Kocham Cie.
skomentuj (1)




2005-04-16 21:20:09 >> ciemna strona duszy...

Długo mnie tu nie było...długo próbowalam odnalezc i poznac siebie...Okazuje sie ze im wiecej czlowiek wie o swojej mrocznej stronie duszy,tym gorzej mu poradzic sobie ze soba.. czasami zaczynam sie bac siebie..bac tego co kiedys bedzie...jesli siedzi we mnie taki demon przepelniony gniewem,zalem,smutkiem i poczuciem winy...to gdy wybuchnie i wyrzuc z siebie wszystko moze byc zle... Mialam raz atak furii... Na drugi dzien moglam powiedziec ze bylam niepoczytalna.. wlasny chlopak ktory zna mnie od 5 lat,zwatpil czy rzeczywiscie jestem tym kim jestem... ze tak na prawde nie ma pojecia co we mnie siedzi...ale kocha mnie i chce przy mnie trwac...to najwazniejsze... nie chce byc sama w swoim obłąkaniu...
skomentuj (2)




2005-04-16 14:19:44 >> więc prosze Cie...

Świat szybki jak, młody wiatr pędzi co tchu
I nie ma czasu na miłość już.

Więc proszę Cię blisko bądź, kochaj mnie
Trwaj przy mnie, bo wokół wzburzone morze
Tylko Twoja dłoń. To stały ląd.

Żyj z całych sił, życie tli się płomieniem tu
Wątłym i łatwo zagasić go.

Więc proszę Cię blisko bądź, kochaj mnie
Trwaj przy mnie, bo wokół wzburzone morze
Tylko Twoja dłoń. To stały ląd.

Co los chce dać lub zabrac mi.
Dziś oprócz Ciebie wiem, nie mam nic.

Więc blisko bądź i kochaj mnie
Trwaj przy mnie, bo wokół wzburzone morze
Tylko Twoja dłoń. To stały ląd.
Stały ląd.
skomentuj (0)



| BOOK |

FRIENDS:

przeczytaj-warto...
Hogata
troche erotyki...
wszystko-inaczej
kocham-cie-bejbe
listy-do-spalenia
zapominam-swoje-lzy
czekam-na-twoj-deszcz
wkurwilam-sie
to-wlasnie-milosc
kiedy-umre
blue-of-sky
ulicznica




Design by NORMAL


NEVER EVER:

2005
maj
kwiecień
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
2003
październik
wrzesień